Kamperem dookoła Balatonu

Kiedy przychodzi dłuższy wolny weekend, zawsze stajemy przed dylematem jak go „porządnie” podróżniczo wykorzystać. Już po raz któryś, a drugi w tym roku zgodnie wybieramy kierunek – Węgry.  I bynajmniej dalej nie jesteśmy nimi znudzeni! Dobre jedzenie a wino przede wszystkim, także spora ilość basenów termalnych ( tu cieszy się Czarek ) i jak się okazuje ciągle nowe atrakcje, które będąc tam odkrywamy, przyciągają nas do kraju naszych bratanków prawie jak magnes.

Tym razem jedziemy nad Balaton nazywany przez Węgrów „węgierskim morzem”. Mając do dyspozycji 4 majowe dni chcemy objechać to największe błotne jezioro Europy Środkowej, niegdyś kultowe miejsce w czasach PRL-u.

 

Jezioro Balaton

fot. Jezioro Balaton

 

Balaton, którego długość wynosi 77 km jest jeziorem dość interesującym. Po pierwsze płytkim – jego średnia głębokość to 3 m, co pozwala na szybkie ogrzanie się wody w lecie, która dochodzi do 23 oC. A więc kąpanie się jest bynajmniej obowiązkowe. Po drugie ten zbiornik wodny jest jeziorem bezodpływowym. Warunki klimatyczne i geograficzne powodują, ze parowanie wody przewyższa opady. Bilans wodny wyrównują więc liczne rzeki i podziemne źródła. Po trzecie, jego północna cześć położona jest w sąsiedztwie wzgórz bazaltowych, pozostałości po wzgórzach wulkanicznych, co również dodaje uroku temu wielkiemu plackowi wodnemu, które z brzegu południowego prezentuje się zupełnie inaczej niż z brzegu północnego.

A po czwarte. No właśnie a po czwarte, z tego co zauważyliśmy, linia brzegowa jest dość wyrównana i sztucznie zagospodarowana, tak że próżno szukać prawdziwie dzikich zakątków, w których można by spokojnie odpocząć z dala od kurortów i tłocznych plaż publicznych. Mimo, że mieliśmy trochę inne wyobrażenie o tym właśnie słynnym Balatonie, to jednak stwierdzić musimy, że warto było tam przyjechać!

W drodze nad Balaton zatrzymujemy się na krótki przystanek w Veszprém, jednym z najstarszych miast węgierskich. Tam też w bardzo malowniczych okolicznościach góruje nad osadą Wzgórze Zamkowe, na którym znajduje się też większość starówki tego miasta.

Widok ze Wzgórza Zamkowego w Veszprém

fot. Widok ze Wzgórza Zamkowego w Veszprém

 

Miejscowość, w której zetknęliśmy się po raz pierwszy z bliska z Balatonem to miasteczko Balatonfüred z uroczą promenadą Tagore, ciągnącą się wzdłuż brzegu jeziora. Tam też powitała nas mętno- zielona a może nawet trochę morska tafla wody, która swoim kolorem wywarła na nas bardzo pozytywne wrażenie. Tak ciekawej barwy wody po południowej stronie jeziora już nie zobaczyliśmy.

Naszym kolejnym celem był półwysep Tihany, nad którym góruje opactwo benedyktyńskie z 1055 roku. Pełni nadziei, że właśnie tam znajdziemy idealne miejsce na popołudniowy wypoczynek zdala od ruchliwych miasteczek, gdzie będziemy mogli po prostu poleżeć na zielonej trawce, trochę się rozczarowaliśmy. Mimo, iż półwysep jest miejscem bardzo zielonym, gdzie nie brak również interesujących szlaków pieszych do m.in. pola wygasłych gejzerów z malowniczymi stożkami skalnymi, to miejsc, w których można by się zatrzymać kamperem aby pobiwakować lub chociażby  zaparkować aby udać się na spacer po prostu brakuje lub są gęsto zajęte przez ogromne rzesze rybaków tam urzędujących. Na swoją obronę Tihany, jak i większość miejscowości nadbalatońskich może pochwalić się bardzo dobrze rozwiniętą infrastrukturą rowerową. Tak więc wrócimy tu kiedyś ale … na rowerach.

Oddalając się nieco od Balatonu, odwiedzamy kolejną ciekawą miejscowość, która znajduje się na mapie Bakony-Balaton Geopark – ach czemu mapa tych atrakcji dostała się w nasze ręce dopiero tu w Tapolca! To małe miasteczko kryje w sobie unikalną jaskinię wodną, którą można przepłynąć łódką wiosłując własnymi siłami po podziemnej rzece.

A teraz nie lada gratka. Udajemy się do miejscowości Hévíz, gdzie znajduje się największe, bo o powierzchni 4,4 ha naturalne ciepłe jezioro w Europie. Temperatura wody waha się od +24 oC w zimie do +  36 oC latem. Jezioro to jest również ogólnodostępnym kąpieliskiem leczniczym a uroku dodają mu rosnące tam przez cały rok lilie wodne.

 

Uzdrowisko w Hévíz

fot. Uzdrowisko w Hévíz

 

Dalej oddalamy się od Balatonu, przejeżdżając tym razem przez okolice Kis-Balatonu czyli Małego Balatonu, włączonego w obręb Parku Narodowego Górnego Balatonu, aby dostać się do małej miejscowości Kapolnapuszty, słynącej z jedynego w Europie Środkowej rezerwatu bawołów, założonego w 1992 roku. Bawołów, które bardzo chętnie taplają się w błocie! I tak też wybieramy się na spotkanie w oko w oko z dzikim bawołem.

 

To co najbardziej lubią bawoły w Kapolnapuszty

fot. To co najbardziej lubią bawoły w Kapolnapuszty

 

A potem już tylko plaża, plaża, plaża no i oczywiście kąpiel w Balatonie! Lądujemy w miejscowości Balatonlelle. Zjeżdżamy kamperem w jedną z uliczek prowadzących w stronę plaży w poszukiwaniu dogodnego miejsca na najważniejszy punkt całej wycieczki i ot za pierwszym razem znajdujemy miejscówkę idealną. Szeroka, miejska, trawiasta plaża z zejściem po schodkach do wody (takie zejścia przeważają nad całym Balatonem), gdzie bez problemu można zaparkować kampera bez niepotrzebnych zmartwień. Miejscówka tak idealna, że zostajemy tam na ostatnią noc.

 

Do zobaczenia Węgry!

 

INFORMACJE PRAKTYCZNE:

Tapolca – w budynku przy wejściu do jaskini znajduje się małe muzeum, po jaskini łódką 3-osobową płyniemy sami, czas trwania atrakcji do ok. 30 min. ,  ceny dorośli 2000 HUF, dzieci 3-14 lat – 1500 HUF,  GPS 46.883115, 17.443221

Kapolnapuszty – na terenie rezerwatu możemy oglądać bawoły w ich naturalnym środowisku, chodzące po rozległym terenie, znajduje się tam również małe muzeum i plac zabaw,  godziny otwarcia: maj-sierpień 9-19h, ceny dorośli 700 HUF, dzieci 3-14 lat 400 HUF, GPS 46.581917, 17.203002

Hévíz – w jeziorze przebywamy raczej w specjalnych kołach – piankach, gdyż zbiornik ten jest bardzo głęboki – od 2 do 38 metrów, istnieje możliwość wypożyczenia ich na miejscu – 600 HUF + 1000 HUF depozyt lub zakup, godziny otwarcia w sezonie 8.30 – 19h, różne rodzaje biletów, także wellness – saunaworld, podstawowy  3 godzinny bilet normalny 2600 HUF, dzieci do lat 6 gratis GPS 46.786298, 17.193280

Polecany link: www.bfnp.hu/en

Tekst i zdjęcia: Joanna Kluska – Caravaning World

Kraina Dolnego Renu

Do tej francuskiej krainy trafiamy nie przypadkowo. Bo zareklamowana jako miejsce nader zielone, w sercu którego znajdują się bajeczne, malutkie wioseczki, usytuowane między niewysokimi zalesionymi górkami.

Mozaiki nie tylko w Pafos i wodospady pełne kotów

Mimo, że stacjonowaliśmy po wschodniej stronie wyspy, jej druga część nie mniej nas ciekawiła. Dlatego długo się nie namyślając wsiedliśmy któregoś dnia do auta i w drogę.

Kamper Prestige

20-117 Lublin, ul. Podwale 15 (woj.  lubelskie)
kom. : 725 305 200

zarezerwuj@kamperprestige.pl

http://kamperprestige.pl/

Plażowanie po cypryjsku

Hura! Znowu jesteśmy na plaży! A kto z nas cieszył się z tego powodu najbardziej? Oczywiście, że Czarek…

Cypr w obliczu podziałów

Lecimy na Cypr! Takie słowa pewnie już nie raz słyszeliście od waszych znajomych. Słońce, piękne plaże, palmy i ta pewna pogoda jeszcze na długo przed i po właściwym sezonie to niewątpliwe atuty Cypru…

Wschodnia Sycylia

Nasz pobyt na Sycylii zbiegł się z wybuchem Etny, która to 3 dni przed naszym przylotem obudziła się ze snu…

W zachodniej Sycylii

Już dawno chodziły nam po głowie Włochy, które kiedyś za młodu liźnięte przez nas osobno, chcieliśmy tym razem „poprawić” razem w trójkę…

campery-jester

51-427 Wrocław, ul. Kowalska 63 (woj. dolnośląskie)
tel. : 71 3458600

info@campery-jester.pl

http://campery-jester.pl/pl/wynajem-kamperow/

Zamek Orawski – Oravský Podzámok

Są takie miejsca i w Polsce i zagranicą, które jeżdżąc tu i tam, mijamy czasem nawet i dziesiątki razy i zawsze mówimy sobie

Motorhome

05-480 Karczew, ul. Ks. Kard. Stefana Wyszyńskiego 5  (woj. mazowieckie)
kom: 535 100 547

info@motorhome.pl

http://www.motorhome.pl/

Isle of Skye

Na tą wdzięcznie brzmiącą wyspę docieramy kamperem jedynym łączącym ją ze Szkocją mostem z miejscowości Kyle of Lochalsh…

Lanzarote – wyspa rachunku sumienia

Lot na Lanzarote to nasz ostatni skok w Świat w 2016 roku. Jako, że zahaczał on o Święta Bożego Narodzenia, stał się on dla nas nieco wyjątkowy, ponieważ pierwszy raz spędzaliśmy ten właśnie czas poza domem…

Camperniki

44-196 Knurów ul. Letnia 10 (woj. śląskie)
kom. 501 283 850

camper@camperniki.pl

http://camperniki.pl/

Caravan Serwis

62-050 Mosina ul. Chopina 1a (woj. wielkopolskie)
kom. 608824800

Caravan-serwis@wp.pl

http://www.caravan-serwis.pl/

Z biletem przez Szkocję

Tak się zdarzyło i to zupełnie przypadkowo, że gdy dotarliśmy kamperem do pierwszego punktu programu na naszej mapie rzeczy według nas ciekawych bądź wartych zobaczenia w Szkocji…

Facebook

Like this

Share This

Szukaj

O Nas

CaravaningWorld to właśnie my

CaravaningWorld to właśnie my! Młoda, szalona rodzinka w składzie: Asia, Mariusz i Czarek liczący sobie już 4,5 roku. Pomysłowi, ambitni, nie lubiący stać w miejscu, staramy się nie poddać codziennej rutynie. Pracujemy a w wolnych chwilach marzymy o podróżach. Więcej o nas

Najpopularniejsze artykuły:

Kamperem do Pekinu 2015
1. Kamperem do Pekinu 2015

W zachodniej Sycylii
2. W zachodniej Sycylii

Kamperem dookoła Balatonu
3. Kamperem dookoła Balatonu

Pico del Teide – Piekielna Góra Teneryfy
4. Pico del Teide – Piekielna Góra Teneryfy

Chorwacja, Czarnogóra i Albania kamperem w rytmie Bałkanicy 2015
5. Chorwacja, Czarnogóra i Albania kamperem w rytmie Bałkanicy 2015

Finlandia – nasz kamperowy pierwszy raz
6. Finlandia – nasz kamperowy pierwszy raz

Współpraca

Rowery MTB z półki premium
Rowery MTB z półki premium

noclegi Szczawnica, pokoje Szczawnica, apartamenty Szczawnica
Bezpłatna baza noclegów

Newsletter