Vieste – perełka półwyspu Gargano

Zabawne, już nie pierwszy raz odświeżam sobie pamięć przybywając w czasie naszych rodzinnych podróży, do miejsc wcześniej odwiedzonych jeszcze za szkolniaka. I tym razem tak się dzieje. Miasteczko Vieste kojarzyło mi się zawsze z pierwszą tak daleką zagraniczną podróżą. Do tego z piękną plażą, białymi skałami i ogromnym kempingiem, na którym wtedy stacjonowaliśmy. A tu po tylu latach jestem znowu, tym razem z rodziną na pokładzie! Fajnie tak czasem odkrywać znane już miejsca na nowo, z zupełnie innej perspektywy…

Na półwysep Gargano wjeżdżamy późnym popołudniem i tylko za szyb podziwiamy poszarpaną linię brzegową i majestatycznie stojące na niej Trabucco. To platforma służąca do połowu ryb, która powszechnie występuje na wybrzeżu Abruzji. My uchwyciliśmy taką właśnie na Gargano już w Apulii. Niektóre z tych platform przerobione są na klimatyczne knajpki.

Gdy jest już ciemno odbieramy nasze małe mieszkanko i pędzimy szybko do centrum miasteczka aby coś zjeść. W planie mamy spędzić tutaj tylko jedną noc i jechać dalej na południe za pogodą. Choć zaczynamy się wahać gdyż przyjechaliśmy dość późno i nie jesteśmy pewni czy wystarczy nam jeden dzień na zwiedzenie miasteczka i jeszcze szybkie plażowanie… . Następny dzień zaczynamy od spaceru po Vieste, miasteczku z białą starówką położoną na klifie. Znajdujemy się w regionie Apulia, na górzystym półwyspie Gargano. Jedynie kilkanaście kilometrów stąd, w górach znajduje gęsta puszcza Foresta Umbra. Tym razem niestety z braku czasu nie udało się nam jej odwiedzić. No cóż, jest jeszcze po co tu przyjechać!

W centrum Vieste znajduje się urokliwy plac, gdzie można odpocząć w cieniu drzew a w otaczających go kawiarniach i pizzeriach czegoś się napić lub coś zjeść. Warto choć na chwilę zgubić się w gąszczu tych białych, wąskich uliczek i odkrywać samemu to miejsce. Urzekają nas jak zwykle takie miejsca a codzienność w postaci wiszącego prania za oknami sprawia, że jest tutaj autentycznie. Nie ma zbyt wiele tego kiczu turystycznego. Spacerujemy również w stronę portu. Kolor nieba i morza jest niesamowity. Do tego kontrastują ogromne białe chmury na niebie.

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w Vieste i widokówką półwyspu Gargano jest plaża Pizzomunno oraz wystająca samotna, 25 metrowa biała skała zwana Pizzomunno, która góruje przy klifie. Z tą wyjątkową formacją skalną wiąże się legenda. Wieść głosi o tym, że jest to skamieniały chłopak o imieniu Pizzomunno, który spotkał się z zemstą syren morskich. Mężczyzna był zakochany w blondwłosej dziewczynie z wioski. Razem trudnili się rybołówstwem a po pracy przesiadywali razem na plaży. Syreny chciały uwieść Pizzomunno śpiewem ale on się temu nie dał. Syreny postanowiły więc w akcie zemsty porwać jego ukochaną i wciągnęły ją na dno morza. Zrozpaczony mężczyzna zamienił się w tą oto białą skałę.

Ta plaża jest naprawdę ogromna! Piękna, szeroka i piaszczysta! Jesteśmy tutaj też już po sezonie, dlatego ilość rozłożonych parasolek i leżaków jest znikoma. Do dyspozycji mamy naprawdę mnóstwo piasku! Choć świeci słońce i wieje lekki wietrzyk uznajemy, że na prawdziwe plażowanie jest nam za chłodno. Ale to idealna okazja na plażową piłkę! Zerkamy znów na prognozę pogody. Wynika na to, że aby pozostać w słońcu musimy zmierzać ku południu. Postanawiamy więc nie czekać i wybrzeżem podążamy w stronę włoskiego obcasa!

PRZYDATNE INFORMACJE:

  • Plaże w pobliżu Vieste: Plaża Vignanotica, Spiaggia San Lorenzo
  • Warto zobaczyć w pobliżu Vieste: Łuk skalny Arco di San Felice – trzeba zatrzymać się przy Torre di San Felice, charakterystyczna wieża na ostrym zakręcie drogi Vieste – Mattinata
, , , , ,

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wprowadzić prawidłowy adres e-mail.

Menu